Wyszukiwarka
Kiedy mówimy "Ojcze Nasz"... W. Zatorski OSB
Opis
Zarówno u źródła, czyli u początku, jak i u kresu spotykamy tajemnicę Boga. Nie abstrakcyjnego Absolutu, ale Boga osobowego, który dał nam początek i który jest kresem. Jest celem, do którego zmierzamy. Modlitwa jako czas otwarcia się na Boga – źródło i kres wszelkiego istnienia – pozwala świadomie stanąć wobec tych tajemnic. Dlatego to właśnie w modlitwie człowiek ma szansę naprawdę być sobą i odnaleźć swoją tożsamość.
Modlitwa tak rozumiana jest czymś najbardziej podstawowym w życiu człowieka, czymś koniecznym dla właściwego uporządkowania siebie i swojego życia. W praktyce okazuje się jednak czymś bardzo trudnym. Zmusza bowiem do spojrzenia na siebie jako na takich, jakimi naprawdę jesteśmy.
O wiele łatwiej kreować swój obraz wobec kogoś obcego niż stanąć wobec siebie w całej prawdzie. Tu nie da się niczego naciągnąć, zatuszować, „załatwić” czy za czymś się ukryć. Potrzebna jest odwaga uznania prawdy w jej nagości, ze wszystkim tym, czego w sobie nie lubimy i czego byśmy nie chcieli. Trzeba prostoty i przyjęcia siebie takim, jakim się rzeczywiście jest.
Okładka miękka, 163 stron.
Wersje językowe
Waluty
Zaloguj się
Newsletter